W ciągu ostatnich kilku dekad eksplozja technologii zaoferowała setki nowych możliwości, które zmieniają sposób, w jaki żyjemy, bawimy się i pracujemy. Również sektor transportu naziemnego jest świadkiem wielkich zmian, które wkrótce będą widoczne na polskich autostradach.

Jednym z celów każdej firmy jest zminimalizowanie wszelkich wydatków, które mogą być zredukowane lub wyeliminowane w celu osiągnięcia większych korzyści; a nowe technologie są idealne do tego celu. W ciągu ostatnich kilku lat branża transportu pracowała nad formułą, która pozwali jej na realizację dostaw bez konieczności zatrudniania kierowców, to znaczy, że ciężarówki będą kierowane przez niezależnie automatyczne systemy.

Obecnie wiele firm pracuje nad tego typu technologią, jak np. słynne taksówki bez kierowców Google, ale nie są to jedyne pojazdy, które zobaczymy w ciągu najbliższych kilku lat bez kierowcy na polskich drogach. Dotyczy to również pojazdów ciężarowych, ponieważ istnieje kilka firm, które pracują nad ich rozwojem i ulepszaniem.

Które firmy stawiają na automatyzację transportu lądowego?

Firma Waymo już od pewnego czasu testuje swoje ciężarówki w Arizonie i Kalifornii i oczekuje się, że wkrótce zostaną one wykorzystane do realizacji dostaw do jej różnych centrów dystrybucyjnych.

Jedna z najbardziej znanych firm w tej branży, Tesla, wprowadziła na rynek w 2017 roku swój pierwszy samochód ciężarowy z automatycznym oprogramowaniem do samodzielnej jazdy, który zawiera pół-autonomiczny, sterowany komputerowo system przyspieszania i hamowania.

Inne firmy, które wkrótce mogą zrewolucjonizować ten sektor to również: TuSimple, firma z ciężarówkami, które przejechały już ponad 30 000 kilometrów w sposób zautomatyzowany. Od 2016 roku firma Embark pracuje nad systemem, który koncentruje się na automatyzacji procesu jazdy po autostradach